czwartek, 11 kwietnia 2013

#28

Błądzę. Błądzę wśród tłumu ludzi. Widzą mnie, biegnącą bez celu. Nie wiem gdzie chcę dotrzeć. Tam gdzie nie będę odczuwać tego smutku, tęsknoty? Jeszcze jakbym wiedziała jak tam trafić... Chociaż droga podobno jest prosta. Wystarczy trochę tabletek. Kawałek sznuru. Most. Cięty przedmiot. Odwaga... Ale nie. Ja nie mam tyle odwagi w sobie. A zresztą jestem silna. Nie dam za wygraną. Będę szła dalej naprzód. Nie zejdę z drogi. Ta droga się kiedyś skończy, ale nie teraz. Nie teraz...